Posted by admin | Posted in Informacje | Posted on 07-08-2009
Dota sprawia, że czerpię radość z życia. Tak jak niektórzy ludzie w stresie zaczynają pić wódkę, zaczynają uprawiać areobik, biegają, robią pompki, zabijają się.. hehe, drastyczny przykład. W każdym razie ja w stresie czy nie w stresie, w humorze dobrym lub złym zawsze wlączam sobie po prostu dotkę i świat może w tym momencie nie istnieć.
Skupiam się całkowicie na grze, jednak musze uważać, bo chwilami bardziej skupiam się na tym, co się dzieje w okolicy mojego herosa niż na teamchacie (tak, to często było skutecznym faktem przemawiającym przeciwko mojej wygranie, muszę przyznać) lub w moim pokoju.. czyli jeżeli ktoś chciał uzyskac odemnie odpowiedź to musiał krzyczeć, szturchać mnie i zwracać na siebie uwagę na miliardy innych, równie wyrafinowanych sposobów. Czasami skutkowało, czasami nie, zależy od meczu.
Jeżeli jesteśmy w trakcie roztrzygającej bitwy i każda sekunda się liczy to mało prawdopodobne, żeby ktoś się ze mną skomunikował, oj mało. Ja po prostu jestem całkowicie pochłonięty tą grą i wcale siętego nei wstydzę. Dziewczyna krzyczy – „KOCHANIE, CHODŹ TUTAJ !!” a ja odkrzykuję „nie mogę, gram dote”.. i koniec kwestii. Czy to jest chore? Nie wiem, ale tak jest i tyle.